Rzymskie epitafia



 Posłuchaj na Spotify 
Mówią Rzymianie


W Imperium Romanum cmentarze znajdowały się za murami miasta. Nie były to jednak miejsca odizolowane czy niedostępne. Rzymianie chowali bowiem zmarłych przy głównych drogach prowadzących do miast.

Napisy upamiętniające zmarłych na pomnikach i nagrobkach wyglądały w starożytnym Rzymie nieco inaczej niż dzisiaj. Nie były to wyłącznie daty, lub powtarzane, podobne do siebie sentencje. Słowa uwiecznione w kamieniu nie miały trafiać jedynie do rodziny i przyjaciół. Kierowano je także do przechodzących, zupełnie obcych ludzi. 

To tak, jakby zmarli chcieli opowiedzieć pokrótce historię swojego życia. Pochwalić się tym, co udało się im osiągnąć, pożalić, ostrzec, dać radę żyjącym... Takie słowa potrafią przyciągnąć uwagę i sprawić, że ktoś zatrzyma się na chwilę, zamyśli, spróbuje wyobrazić sobie człowieka, który spoczywa w tym miejscu.

Nie wszystkie epitafia są smutne i opowiadają wyłącznie o cierpieniu. Niektóre z nich wręcz tryskają humorem. Może nas też zadziwić napis ostrzegający złoczyńców przed zniszczeniem grobu. Nagrobki stanowią bezcenne źródło wiedzy nie tylko o czynach wodzów, cesarzy i polityków, ale o życiu zwykłych ludzi. Dzięki temu, czytając epitafia sprzed około dwóch tysięcy lat, możemy lepiej poznać mieszkańców rzymskiego imperium.

Niech więc przemówią starożytni i opowiedzą nam o sobie. Jako przykład słów wykutych w kamieniu weźmy epitafium pochodzącego z Germanii żołnierza o imieniu Soran:

To ja niegdyś byłem nad rzekami Panonii znany:
pierwszy z tysiąca walecznych Batawów przepłynąłem rozlany Dunaj
w pełnym uzbrojeniu, na oczach Hadriana, który o czynie moim wydał sąd.

Chwytałem ręką strzały z łuku w locie,
bądź łamałem je swoją strzałą, gdy pruły powietrze.

Żaden Rzymianin, żaden barbarzyńca nie rzucał dalej oszczepem niż ja,
żaden Part celniej nie trafiał w tarczę.

Tu spoczywam, tym kamieniem pamięć o czynach moich uwieczniono.
Może ktoś podąży w moje ślady - ja sam sobie świeciłem przykładem,
bo czynów tych dokonałem pierwszy.

Epitafium pochodzi z książki Lidii Storoni Mazzolani, Rzymskie epitafia, zaklęcia i wróżby, w tłumaczeniu Stanisława Kasprzysiaka.

Soran był więc Batawem, służącym w rzymskich oddziałach pomocniczych nazywanych auxilia. Historyk Tacyt opisał Batawów jako jedno z najwaleczniejszych plemion. Ludzie ci odznaczali się bardzo dobrymi warunkami fizycznymi, dzięki czemu pełnili służbę w przybocznej gwardii cesarskiej. Plemię Batawów, w zamian za dostarczanie żołnierzy do rzymskiej armii było zwolnione z płacenia podatków. Autorem cytowanej inskrypcji jest prawdopodobnie cesarz Hadrian, panujący od 117 do 138 roku n.e.

GRAMMATICVS